Pomysł pojawił się trochę spontanicznie. Biblioteka Raczyńskich to jedno z tych miejsc w Poznaniu, które aż proszą się o geocachingową zagadkę. Zaczęliśmy więc kombinować, jak zrobić coś ciekawego, ale jednocześnie niezbyt przekombinowanego.
Najwięcej czasu zajęło nam dopracowanie samych pytań. Szczególnie jedno z nich — potrzebowaliśmy odpowiedzi 0, ale nie chcieliśmy iść na łatwiznę. 😉 W końcu udało się tak poukładać zagadkę, żeby wszystkie odpowiedzi prowadziły dokładnie tam, gdzie powinny.
Przy okazji trochę „schowaliśmy” informacje w opisie, żeby nie podawać wszystkiego od razu. Resztę znalazca będzie musiał odkryć sam.
Pojemnik też miał być prosty — zwykły, nie rzucający się w oczy, a jednocześnie… właściwie cały czas na widoku. 😉 I właśnie takie maskowanie lubimy najbardziej. 😁
Skrzynka jest już zaakceptowana i opublikowana, więc teraz zaczyna się najlepsza część — czekamy na pierwszych znalazców!
W Złotkowie pojawiły się dwa nowe miejsca dla geocacherów. Dwie niewielkie skrzynki, dwa zupełnie różne pomysły, a przede wszystkim — kolejny powód, żeby podczas geocachingowej wędrówki zatrzymać się właśnie tutaj.
Trzy lata temu, 18 sierpnia 2023 roku, przyszedł na świat mały, biszkoptowy labrador, który jeszcze wtedy zupełnie nie wiedział, jak bardzo zmieni nasze życie. 🥹❤️
Kilka miesięcy później, 14 listopada 2023 roku, pojawił się u nas.
I od tego dnia już nic nie jest takie samo. 🐾
Nie wiemy, czy można dokładnie opisać, czym jest dla nas pies.
Bo Ares to już dawno nie jest po prostu pies.
To nasz Ares.
Nasz domownik, towarzysz, przytulak, łobuz, strażnik, kompan spacerów i specjalista od robienia rzeczy, których czasami kompletnie nie rozumiemy. 😂
Jest z nami każdego dnia.
W domu, na spacerach, w samochodzie, na działce, podczas odpoczynku i we wszystkich tych zwyczajnych chwilach, które dzięki niemu wcale nie są już takie zwyczajne. ❤️
Przez czas, który Ares jest z nami, wydarzyło się tak wiele.
Były setki spacerów, zabaw, wygłupów, psot, przytulania i oczywiście cała masa zdjęć. 📸😂
Bo przecież kiedy ma się takiego psa, to zawsze trzeba zrobić jeszcze jedno zdjęcie.
I jeszcze jedno.
I jeszcze jedno…
A potem okazuje się, że w telefonie jest ich więcej niż zdjęć kogokolwiek innego. 😂❤️
Były też chwile, kiedy wystarczyło, że Ares położył się obok nas, spojrzał swoimi oczami albo po prostu był.
I nagle wszystko stawało się trochę łatwiejsze.
Bo właśnie za to najbardziej go kochamy.
Za to, że po prostu jest. ❤️
Za jego radość, kiedy wracamy.
Za merdający ogon.
Za jego miny.
Za te wszystkie małe rzeczy, które znamy już na pamięć.
Za to, że potrafi być największym łobuzem, a pięć minut później przyjść i położyć głowę obok nas, jakby nigdy nic. 😂🐾
Dzisiaj kończysz 3 lata, Aresku. 🎂
I chociaż te trzy lata Twojego życia minęły bardzo szybko, to my jesteśmy ogromnie szczęśliwi, że część tego czasu możemy przeżywać razem z Tobą.
Życzymy Ci przede wszystkim zdrowia. ❤️
Bo właśnie tego chcemy dla Ciebie najbardziej.
Chcemy jeszcze mnóstwa wspólnych spacerów.
Mnóstwa zabawy.
Mnóstwa wyjazdów.
Mnóstwa przygód.
Mnóstwa zdjęć.
I przede wszystkim — mnóstwa wspólnie spędzonych dni. 🐾❤️
Niech dalej będzie pełna miska, wygodne miejsce do spania, głaskanie wtedy, kiedy sobie tego zażyczysz, długie spacery i oczywiście możliwość robienia tego, co labrador lubi najbardziej. 😁
Czyli jedzenia, spania, zabawy i pilnowania, żebyśmy przypadkiem nie zrobili czegoś bez Ciebie. 😂
Masz już trzy lata, ale dla nas zawsze będziesz też tym małym biszkoptowym szczeniakiem, który pewnego dnia pojawił się w naszym domu i po prostu wszedł do naszych serc. ❤️
Dzisiaj świętujemy Twój dzień. 🎂🐾
Wszystkiego najlepszego, nasz kochany Aresku! ❤️
Żyj długo, zdrowo i szczęśliwie.
Bądź dalej naszym wesołym, kochanym i czasami niemożliwym łobuzem. 😂
A my będziemy obok.
Tak długo, jak tylko się da. ❤️🐾
Kochamy Cię, Aresku. ❤️
🎂 3 lata!
🐾 Nasz Ares.
❤️ Nasz członek rodziny.
☕ Od nas (i Aresa): Działamy, odkrywamy i dzielimy się tym, co ma sens 😄
Chcesz nas wesprzeć?
Postaw kawę
— a jeśli masz chwilę, zostaw po sobie ślad w
Księdze Gości
.
Dzisiaj mija dokładnie 1000 dni, odkąd Ares jest z nami.
1000 dni.
Niby tylko liczba. A kiedy człowiek zacznie ją przeliczać na poranki, spacery, wieczory, wyjazdy, zabawy, zdjęcia, wspólne leniuchowanie i te wszystkie zwyczajne chwile, nagle okazuje się, że za tą liczbą kryje się kawał naszego życia.
14 listopada 2023 roku pojawił się u nas mały, biszkoptowy labrador.
I chyba wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, jak bardzo zmieni nasze życie.
Dzisiaj trudno sobie przypomnieć, jak wyglądał dom przed Aresem.