wtorek, 13 stycznia 2026

Piszemy, więc jesteśmy, żyjemy…

Minęło trzynaście dni Nowego Roku — niby niewiele, ale w tym czasie działo się sporo.
Czas więc dać znak, że jesteśmy, że blog żyje, a cisza nie oznacza stagnacji.

Po prostu: robimy swoje.

Od strony blogowej trwają porządki, poprawki i pomysły na kolejne wpisy.
Nie wszystko musi pojawić się od razu — część rzeczy dojrzewa powoli, część testujemy, a część jeszcze czeka na swój moment. Ten blog nigdy nie miał być „taśmą produkcyjną”, tylko miejscem, gdzie publikujemy wtedy, gdy mamy coś sensownego do powiedzenia.

Równolegle radiowo też się dzieje.
Eter nie znosi próżni — są łączności, są nasłuchy, są testy i plany na kolejne aktywności. Nie zawsze wszystko widać na pierwszy rzut oka, ale mikrofon i klucz nie kurzą się na półce.

Ten wpis to tylko krótki sygnał kontrolny:

✍️ piszemy — więc istniejemy
📡 jesteśmy na pasmach
🛠️ pracujemy nad zapleczem

Kolejne wpisy wkrótce.
Spokojnie. Bez pośpiechu. Ale konsekwentnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

📡 Administracyjna przygoda z drugim znakiem…

3 stycznia złożyłem komplet dokumentów w sprawie przyznania dodatkowego znaku wywoławczego. Wydawało się, że to będzie czysta formalność — w...