Jest taki fragment Ewangelii, który wydaje się najodpowiedniejszy właśnie na tę noc. Na noc wigilijną, noc czuwania, noc dyżuru — gdy świat jeszcze działa, a święto dopiero się rodzi.
To słowa z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 2,1–8), które nie zaczynają się od światła ani od ciszy, lecz od rozporządzenia, drogi i zmęczenia. Dokładnie tak, jak ta noc.
„W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, by przeprowadzić spis ludności w całym państwie.”
➜ Historia zbawienia wpisuje się w historię świata:
Bóg działa także przez decyzje politycznej władzy.
„Pierwszy ten spis odbył się, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz.”
➜ Wcielenie zostaje zakotwiczone w realnym czasie i przestrzeni,
a nie w micie czy symbolu.
„Wybierali się wszyscy, aby dać się zapisać, każdy do swego miasta.”
➜ Porządek administracyjny staje się
narzędziem wypełniania Bożego planu.
„Wyruszył więc również Józef z Galilei z miasta Nazaret do Judei,
do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem,
ponieważ pochodził z rodu i domu Dawida.”
➜ Mesjasz rodzi się zgodnie z obietnicą daną Dawidowi —
Jezus jest prawowitym potomkiem jego rodu.
„aby się tam dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna.”
➜ Maryja w milczeniu i posłuszeństwie niesie w sobie Tego,
który przynosi zbawienie światu.
„A gdy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania.”
➜ Spełnia się
„pełnia czasu” —
moment wyznaczony przez Boga od wieków.
„Porodziła swego pierworodnego Syna,
owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie,
gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.”
➜ Syn Boży przychodzi w ubóstwie i odrzuceniu,
solidaryzując się z najmniejszymi.
„W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze
i trzymali straż nocną nad swoją trzodą.”
➜ Pierwszymi zaproszonymi do tajemnicy Wcielenia są
prości i pogardzani —
zbawienie jest dla wszystkich.
Może dlatego ten fragment jest najbardziej wigilijny właśnie nocą. Czytany nie przy stole, ale w ciszy, gdy ktoś jeszcze czuwa.
Bo właśnie wtedy — w owym czasie — dzieje się wszystko.


